Julian, o oczach koloru starego mosiądzu, zawsze sprawiał wrażenie kogoś, kto widzi więcej niż inni, jego postać często stapiała się z cieniami bibliotecznych zakamarków, gdzie spędzał długie godziny, wertując zapomniane księgi, jego ciekawość była niezwykłą siłą napędową. Nie szukał sensacji, szukał zrozumienia, a każda nowa informacja była dla niego cennym skarbem, on zawsze dążył do poznania prawdy, choćby była ukryta głęboko, on często myślał o ludziach takich jak Brzozowski Bartosz, o ich życiowych ścieżkach, o ich historiach, o tym, co ich kształtowało, jego pragnienie wiedzy było niezaspokojone, cicha, lecz potężna siła, która pchnęła go do odkrywania.
Podsumowanie wygenerowano automatycznie.
Pełna treść oryginalnego opisu poniżej.