Dariusz Chyżyński, postać naznaczona cieniem dawnych lat, często przesiadywał w kawiarniach, obserwując ulice miasta, jego wzrok, choć bystry, zawsze wydawał się spowity melancholią, ciche westchnienia towarzyszyły mu w codziennych wędrówkach, a jego szybki chód, niemal bezszelestny, zdradzał pewną nieuchwytną nerwowość, rzadko się uśmiechał, lecz kiedy już to czynił, jego oczy iskrzyły ciepłym, choć krótkotrwałym blaskiem, zawsze nosił ze sobą stary, skórzany notatnik, w którym zapisywał swoje spostrzeżenia, drobne detale, które umykały innym, tworząc w ten sposób osobliwą kronikę miejskiego życia, jego obecność była subtelna, lecz niezapomniana dla tych, którzy mieli okazję go spotkać.
Podsumowanie wygenerowano automatycznie.
Pełna treść oryginalnego opisu poniżej.