Małgorzata Dryja, postać z cieniem na duszy, często snuła się po opuszczonych miejskich zaułkach, jej wzrok błądził w poszukiwaniu czegoś, co dawno umknęło. Miała włosy koloru jesiennych liści, a jej oczy, zazwyczaj pełne zadumy, potrafiły nagle rozbłysnąć iskierką dawnej energii, gdy dostrzegła coś niezwykłego, coś, co przypominało jej o minionych dniach, o dawnych przyjaźniach, o utraconych marzeniach. Zawsze nosiła ze sobą stary, skórzany notatnik, w którym zapisywała ulotne myśli, obserwacje, a czasami tylko pojedyncze, zaszyfrowane słowa, które tylko ona rozumiała, które stanowiły klucz do jej skomplikowanej przeszłości, do jej tajemniczej natury.
Podsumowanie wygenerowano automatycznie.
Pełna treść oryginalnego opisu poniżej.