Klehr Adam, wujek, którego szukało się w opowieściach i starych, pożółkłych listach, zawsze jawił się jako postać niezwykle tajemnicza, zamyślona, z oczami pełnymi dawnych, nieodgadnionych historii. Jego siwe, bujne włosy często okalały twarz naznaczoną głębokimi zmarszczkami, które zdawały się być skomplikowanymi mapami minionych, dalekich podróży. Zawsze nosił ze sobą notes z postrzępionymi stronami, gdzie skrzętnie notował ulotne myśli i zasłyszane opowieści, a jego dłonie, zniszczone przez czas, potrafiły z niezwykłą precyzją naprawić każdy delikatny mechanizm. Był cichym obserwatorem, człowiekiem, którego obecność odczuwało się w powietrzu, zanim jeszcze ujrzało się jego postać, niczym echo dawno minionych dni.
Podsumowanie wygenerowano automatycznie.
Pełna treść oryginalnego opisu poniżej.