Pani Eleonora, starsza kustoszka w miejskiej bibliotece, spędzała dnie wśród zakurzonych tomów, jej wzrok, choć zmęczony, wciąż dostrzegał każdą drobnostkę, każdy cień, który przemykał przez czytelnię, czasem wspominała, jak młoda Kinga Kurzątkowska, studentka historii sztuki, z zapałem wertowała stare ryciny, szukając inspiracji do swoich prac, Eleonora, z natury skryta, rzadko dzieliła się swoimi przemyśleniami, ale w jej sercu kryło się wiele opowieści, czekających na swój czas, na odpowiedniego słuchacza, na chwilę, kiedy cisza pozwoli im wybrzmieć, jej życie, choć na pozór monotonne, było pełne wewnętrznych światów, barwnych i niezwykłych, tylko dla niej dostępnych.
Podsumowanie wygenerowano automatycznie.
Pełna treść oryginalnego opisu poniżej.