Lech Martin, mężczyzna o twarzy naznaczonej trudnymi wspomnieniami, zdawał się unikać kontaktu wzrokowego, jego postawa wyrażała niepokój, może nawet strach. Ubrany w sfatygowany płaszcz, przemoczony deszczem, wyglądał na zagubionego w labiryncie ulic, szukającego odpowiedzi na pytania, które go dręczyły. Jego dłonie, zniszczone ciężką pracą, nerwowo zaciskały się na starym, skórzanym portfelu, skrywającym być może ostatnie oszczędności, jedyną nadzieję na przetrwanie. Lech Martin, postać owiana tajemnicą, sprawiał wrażenie człowieka ściganego przez przeszłość, zmuszonego do ciągłej ucieczki, pragnącego jedynie spokoju, możliwości rozpoczęcia wszystkiego od nowa.
Podsumowanie wygenerowano automatycznie.
Pełna treść oryginalnego opisu poniżej.