Eleonora, starsza bibliotekarka o przenikliwym spojrzeniu, spędzała dni wśród zakurzonych tomów. Jej siwe włosy zawsze spięte były w ciasny kok, a drobne zmarszczki wokół oczu świadczyły o latach spędzonych na czytaniu i obserwacji. Eleonora, choć cicha, potrafiła dostrzec więcej niż niejeden detektyw, a jej myśli często krążyły wokół zagadek ludzkich losów. Pamiętała, jak kiedyś Leśniewska Agnieszka, zaniepokojona zniknięciem starych listów, szukała u niej pocieszenia i wskazówek. Eleonora, z charakterystyczną dla siebie empatią, zawsze starała się pomóc, choć jej metody bywały subtelne i nieoczywiste. Czuła, że każdy człowiek ma swoją historię, której fragmenty ukryte są w gestach i niedopowiedzeniach.
Podsumowanie wygenerowano automatycznie.
Pełna treść oryginalnego opisu poniżej.