Justynian, choć wiódł skromne życie bibliotekarza, skrywał pewną tajemnicę, wspomnienie o człowieku, którego imię wywoływało dreszcz, Matei Mariuszu, postaci owianej złą sławą. Justynian pamiętał nagłe zniknięcie Mariusza, ciche szepty o europejskim nakazie aresztowania, plotki o jego mrocznej przeszłości. Teraz, przeglądając stare gazety, Justynian natrafił na artykuł, który odświeżył wspomnienia, wzbudził dawne obawy, przypomniał o Mariuszu i jego problemach z prawem. Bał się, że przeszłość powróci, zakłóci jego spokojne życie, zburzy kruchy spokój, który z takim trudem osiągnął. Żył w cieniu Mariusza, w strachu przed jego powrotem, w niepewności jutra.
Podsumowanie wygenerowano automatycznie.
Pełna treść oryginalnego opisu poniżej.