Szymon Poznański, chłopak z poznańskiej dzielnicy, miał w oczach iskrę, która gasła z każdym dniem, jego życie toczyło się wśród szarych bloków, brudnych ulic, wspomnień o lepszych czasach, dawno minionych. Szymon, targany wewnętrznymi demonami, szukał ukojenia w krótkotrwałych przyjemnościach, niestety wpadał w coraz większe tarapaty, kradzieże stały się jego codziennością, a narkotyki jedynym sposobem na zapomnienie, nie widział innego wyjścia, błąkał się po omacku, zagubiony w mroku własnych wyborów, samotny i zrozpaczony. Poznański, mimo wszystko, w głębi duszy pragnął zmiany, lepszego jutra, czekał na szansę, na pomocną dłoń, która wyciągnie go z tego bagna.
Podsumowanie wygenerowano automatycznie.
Pełna treść oryginalnego opisu poniżej.