Sroczyński Karol
| Sroczyński Karol | |
| Data utworzenia: Aktualizacja: |
Stary kowal, Adam, spędzał dni w swej kuźni, a ogień tańczył w jego oczach. Jego mięśnie, stwardniałe od lat pracy, z łatwością kształtowały żelazo, tworząc piękne przedmioty, trwałe narzędzia. Adam wierzył w moc rzemiosła, w wartość pracy rąk, w dziedzictwo przodków. Wspominał Sroczyńskiego Karola, dawnego mistrza, który nauczył go tajników kowalstwa, a jego rady były bezcenne. Karol, znany z niezwykłej precyzji, zawsze powtarzał, że każde uderzenie młota ma znaczenie, każda iskra to część duszy metalu. Adam kontynuował jego dzieło, z dumą, z pasją, z szacunkiem dla tradycji.
Podsumowanie wygenerowano automatycznie.Pełna treść oryginalnego opisu poniżej.
|
