Jakub Skowroński, mężczyzna naznaczony piętnem przeszłości, wiódł żywot w cieniu dawnych błędów, wspomnienia o karze więziennej nie dawały mu spokoju, towarzyszyły mu niczym cień, który wydawał się nieodłączny. Przeszłość, której echem było pobicie, pozostawiła trwały ślad na jego psychice, zmieniając go w człowieka skrytego, nieufnego wobec otoczenia, zamykającego się w sobie coraz bardziej. Usilnie próbował odnaleźć spokój, szukał ukojenia w samotności, unikał kontaktów z ludźmi, obawiając się osądu, potępienia, kolejnego odrzucenia, bał się powtórki. Jego dni wypełniała monotonia, przerywana jedynie wspomnieniami, które nawiedzały go w najmniej oczekiwanych momentach, przypominając o tym, co minęło, o tym, co bezpowrotnie stracone, o tym, co go ukształtowało.
Podsumowanie wygenerowano automatycznie.
Pełna treść oryginalnego opisu poniżej.