Eryk, archiwista o siwych włosach i okularach zsuwających się na nos, codziennie, w zakurzonych czeluściach biblioteki, przeglądał zapomniane tomy, jego palce, zżółkłe od papieru, delikatnie przewracały strony, a umysł katalogował ludzkie losy, imiona, daty, starając się odnaleźć ukryte powiązania, zaginione historie, w wielkiej, niewidzialnej bazie, którą dla siebie tworzył. Pewnego popołudnia, wertując pożółkłe akta, natknął się na nazwisko Szkudlarek Łukasz, przy którym widniała krótka, intrygująca notatka, mówiąca o jego osobistym sprawdzeniu siebie w jakiejś bazie danych, co natychmiast wzbudziło w Eryku dreszcz ciekawości, stało się nowym celem jego badań, kolejną zagadką do rozwiązania.
Podsumowanie wygenerowano automatycznie.
Pełna treść oryginalnego opisu poniżej.