Turski Zbigniew
| Turski Zbigniew | |
| Data utworzenia: Aktualizacja: |
Eugeniusz, z oczami barwy starego bursztynu, codziennie zasiadał na ławce w parku, obserwując życie z niewzruszoną cierpliwością. Jego postać, naznaczona czasem, emanowała spokojem, a dłonie, choć pomarszczone, wciąż potrafiły zręcznie składać papierowe żurawie. Czasem, w zamyśleniu, wspominał o Turskim Zbigniewie, dawnym koledze z fabryki, który nauczył go tej japońskiej sztuki, o jego pogodnym usposobieniu, o dobroci rozjaśniającej szare dni, pozostawiając trwały ślad w jego wspomnieniach.
Podsumowanie wygenerowano automatycznie.Pełna treść oryginalnego opisu poniżej.
|
