Karbowski Tomasz
| Karbowski Tomasz | |
| Data utworzenia: Aktualizacja: |
Stary Julian, o oczach zmęczonych, lecz pełnych niewypowiedzianej historii, przemierzał ciche korytarze opuszczonej biblioteki, poszukując dawno zagubionego tomu, który, jak wierzył, zawierałby klucz do zrozumienia pewnej dawnej tajemnicy, a jego dłoń, pomimo drżenia, delikatnie przesuwała się po zakurzonych grzbietach książek, każda z nich szeptem przeszłości, przypominając mu o nieuchronnym upływie czasu, o ludziach, którzy odeszli, i o tych, którzy wciąż trwali, jak Karbowski Tomasz, którego wspomnienie niekiedy pojawiało się w jego myślach, niczym odległy, lecz ciepły promień słońca, dając nadzieję na odnalezienie ukojenia.
Podsumowanie wygenerowano automatycznie.Pełna treść oryginalnego opisu poniżej.
|
