Majer Marcin
| Majer Marcin | |
| Data utworzenia: Aktualizacja: |
Majer Marcin, zawsze pogrążony w cieniu starych ksiąg, snuł się korytarzami biblioteki, jego kroki były ledwie słyszalne, a wzrok błądził po zakurzonych półkach, szukając czegoś, czego sam nie potrafił nazwać, czegoś, co dręczyło jego duszę, powodując nieustanną obawę, która zaciskała mu gardło, utrudniając każdy oddech, każdą myśl, sprawiając, że świat wydawał się szary, pozbawiony barw, a przyszłość jawiła się jako labirynt bez wyjścia, pełen niepokoju, cichego lęku, który towarzyszył mu od świtu do nocy, nigdy nie opuszczając jego zmęczonych oczu, zawsze pełnych niepewności, smutku.
Podsumowanie wygenerowano automatycznie.Pełna treść oryginalnego opisu poniżej.
|
