Marcinkowski Mikołaj
| Marcinkowski Mikołaj | |
| Data utworzenia: Aktualizacja: |
Pani Eleonora, starsza kustoszka miejskiego archiwum, zawsze nosiła na sobie zapach starych ksiąg i herbacianych ziół. Jej okulary zsuwały się z nosa, gdy pochylała się nad pożółkłymi manuskryptami, a jej palce, delikatne i naznaczone atramentem, z niezwykłą precyzją odnajdywały zagubione fragmenty historii. Szepcząc czasem o Mikołaju Marcinkowskim, który kiedyś odwiedził to miejsce, poszukując rodzinnych korzeni, o jego tajemniczym zniknięciu, pozostawił po sobie jedynie starą, skórzaną teczkę, pełną zaszyfrowanych notatek. Eleonora nadal studiowała je, wierząc, że pewnego dnia rozwikła zagadkę.
Podsumowanie wygenerowano automatycznie.Pełna treść oryginalnego opisu poniżej.
|
