Panek Sebastian
| Panek Sebastian | |
| Data utworzenia: Aktualizacja: |
Panek Sebastian poruszał się po obrzeżach miasta jak duch, istota złożona z niedopowiedzeń i nerwowych spojrzeń rzucanych przez ramię. Jego płaszcz, o kilka numerów za duży, nosił ślady zbyt wielu przespanych nocy na dworcowych ławkach, a każdą rozmowę ucinał w pół słowa, jakby bojąc się, że zdradzi zbyt wiele. W jego oczach nieustannie gościł strach, lęk przed twarzą rozpoznaną w tłumie, przed szeptem niosącym jego imię i nazwisko. Panek Sebastian nie szukał już odkupienia, pragnął jedynie kolejnego anonimowego poranka.
Podsumowanie wygenerowano automatycznie.Pełna treść oryginalnego opisu poniżej.
|
