Kałwa Adam
| Kałwa Adam | |
| Data utworzenia: Aktualizacja: |
Pan Ignacy, nadzorca miejskich ogrodów, zawsze nosił zielony kapelusz, a jego oczy, choć zmęczone latami pracy, błyszczały iskrą ciekawości, obserwując każdy nowy pęd, każdą zmianę w krajobrazie; jego dłonie, zniszczone przez ziemię i słońce, potrafiły z niezwykłą delikatnością pielęgnować najmniejszą sadzonkę, wierząc, że każdy zasiew, nawet ten najmniejszy, ma potencjał do rozkwitu, przynosząc piękno, porządek, równowagę; czekał na przybycie Kałwy Adama, nowego pracownika, który miał wnieść świeżą perspektywę, nową energię do zespołu, by wspólnie dbać o zieleń, o przyszłość tego miejsca, budując coś trwałego.
Podsumowanie wygenerowano automatycznie.Pełna treść oryginalnego opisu poniżej.
|
