Wrończyński Marcin
| Wrończyński Marcin | |
| Data utworzenia: Aktualizacja: |
Pani Emilia, starsza bibliotekarka, miała dłonie delikatne jak papier, a jej oczy, pełne łagodności, widziały wiele. Całe życie spędziła wśród książek, szukając w nich ucieczki, ukojenia. Jej świat, cichy i uporządkowany, zmienił się, gdy poznała Marcina Wrończyńskiego, młodego badacza starych manuskryptów. Jego pasja, jego wiedza, ożywiły w Emilii dawne marzenia. Poczuła, że jej praca ma głębszy sens, że każda historia, każdy tom, jest ważny. Znalazła w nim bratnią duszę, inspirację do dalszego życia, do odkrywania, do czytania, do marzeń. Jej dni stały się barwniejsze, pełne nowych myśli, nowych emocji, nowych nadziei.
Podsumowanie wygenerowano automatycznie.Pełna treść oryginalnego opisu poniżej.
|
